Krajobraz przed bitwą. Polska przed wyborami do Parlamentu Europejskiego


 


 

W  najbliższym czasie Polaków czekają trzy wybory: do Parlamentu Europejskiego – 26 maja tego roku, jesienią do Sejmu i Senatu i wybory prezydenckie w maju 2020 roku. W tym kontekście wybory do PE będą testem przed wyborami do parlamentu krajowego. Procedury formalne w wyborach do PE (zebranie co najmniej 10 tysięcy podpisów w 7 na 13 okręgów wyborczych) spełniło sześć  komitetów wyborczych.  Nie ulega wątpliwości, że walka o zwycięstwo rozegra się między centroprawicową koalicją rządową – Zjednoczoną Prawicą  a opozycyjną liberalno-lewicową Koalicją Europejską. Dotychczasowe sondaże wskazują na zwycięstwo Zjednoczonej Prawicy. W sondażach na trzecim miejscu pojawia się nowe ugrupowanie - Wiosna, założone i kierowane przez zdeklarowanego homoseksualistę i byłego prezydenta ponad 90-tysięcznego miasta Słupsk Roberta Biedronia. Czarnym koniem europejskich wyborów może się okazać prawicowa, antyunijna  koalicja pod nazwą  Konfederacja, skupiająca ugrupowania liberalne, konserwatywne, narodowe. Przekroczenie 5 procentowego progu wyborczego przez Konfederację doprowadziłoby do zmiany w funkcjonowaniu systemu politycznego. Sukces Konfederacji zagroziłby Prawu i Sprawiedliwość. Na prawo od tej partii powstałoby bowiem ugrupowanie, które odebrałoby partii kierowanej przez Jarosława Kaczyńskiego monopol na wyborców o poglądach konserwatywnych.

Sondażowe poparcie dla Zjednoczonej Prawicy  (Prawo i Sprawiedliwość i jego sojuszników - Solidarną Polskę i Porozumienie) wynosi w granicach 35-40 procent. Mniejsze o kilka procent poparcie ma w sondażach Koalicja Obywatelska.  7-10 procent wyborców deklaruje poparcie dla Wiosny. 4-7 procent wyborców  deklaruje  poparcie dla ugrupowania Kukiz`15 a  4-5 procent dla  Konfederacji.

Prawo i Sprawiedliwość opiera swoją kampanię na dokonaniach rządu premiera Mateusza Morawieckiego i wprowadzanych programach socjalnych. PiS zwiększył od lipca tego roku program 500+  (500 złotych miesięcznie już od pierwszego dziecka), „trzynastkę” w postaci najniższej emerytury – 1100 złotych dla każdego emeryta.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński podjął rozmowy z liderami europejskich partii prawicowych, co ma podkreślić nie tylko bliskość ideową i być zapowiedzią ewentualnej współpracy w przyszłym Parlamencie Europejskim, ale stanowi element strategii wyborczej mającej na celu pozyskanie twardego elektoratu prawicowego.

Na początku stycznia w Warszawie  z Kaczyńskim spotkał się wicepremier Włoch i lider Ligi Północnej Matteo Salvini. W końcu marca przybył do Warszawy prezes hiszpańskiej prawicowej partii Vox Santiago Abascal. Na początku kwietnia Jarosław Kaczyński spotkał się z Giorgią Meloni, szefową  włoskiej partii narodowej Fratelli d`Italia. Zarówno europosłowie PiS,  jak i Fratelli d`Italia wchodzą w skład frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR) w Parlamencie Europejskim. Ewentualny sojusz posłów PiS i Ligi Północnej w przyszłym PE wzmocniłby siłę ugrupowań, które opowiadają się za Europą Ojczyzn, a przeciwko federalizacji Unii Europejskiej. Współpraca ta wydaje się jednak mało prawdopodobna z uwagi m.in. na odmienne stanowisko wobec Rosji. Liderzy PiS zarzucają Lidze Północnej i partiom, które pozostają z nią w bliskich relacjach, prorosyjskość. Liderzy PiS wykluczają możliwość współpracy z francuskim Zjednoczeniem Narodowym Marine Le Pen. Swego czasu Kaczyński zadeklarował, że jego partii jest równie daleko do Le Pen jak i do Putina.

Program wyborczy PiS pod nazwą „Deklaracja Europejska” opublikowany został podczas  jednej z konwencji przedwyborczych. Zawiera  12 punktów. Znalazły się w nim zapowiedzi powrotu Unii Europejskiej do wartości, które głosili jej twórcy oraz obronę prawa rodziców do wychowania dzieci. PiS deklaruje podjęcie działań na rzecz interesów polskich rolników i równego traktowania polskich firm na europejskim rynku, zapewnienie Polsce i Europie bezpieczeństwa energetycznego. PiS opowiada się za ochroną zewnętrznych granic UE, udzielaniem pomocy  w miejscach konfliktów i wyraża sprzeciw dla nielegalnej imigracji.

Koalicja Europejska (Platforma Obywatelska, Polskie Stronnictwo Ludowe, Sojusz Lewicy Demokratycznej, Nowoczesna, Zieloni) w pierwszej fazie kampanii do Parlamentu Europejskiego głosiła, że  PiS dąży do polexitu. Jednak ta retoryka  nie przyniosła spodziewanych rezultatów, gdyż zarzut wyjścia Polski z Unii Europejskiej w stosunku do PiS jest nieprawdziwy. Koalicja Europejska podnosiła również kwestie związane z rzekomym nieprzestrzeganiem przez polski rząd zasad praworządności i  Konstytucji. Taktyka ta wpisywała się w działania Komisji Europejskiej, która od wielu miesięcy zarzuca władzom polskim nieprzestrzeganie praworządności w związku z przeprowadzoną reformą systemu sądownictwa. Wsparcia dla Koalicji Obywatelskiej udzielił były premier polskiego rządu, przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. 3 maja na Uniwersytecie Warszawskim wygłosił przemówienie „Nadzieja i odpowiedzialność. O Konstytucji, Europie i wolnych wyborach”. W wybory     do Parlamentu Europejskiego w Polsce  zaangażował się również  wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans. Na spotkaniach wyborczych poparł przedstawicieli postkomunistycznego Sojuszu Lewicy Demokratycznej i partii Wiosna.

W skład  Koalicji Europejskiej wchodzą zarówno partie należące do Europejskiej Partii Ludowej (PO i PSL), jak i Europejskiej Partii Socjalistów (SLD). Liderzy Koalicji Europejskiej podpisali, przy akompaniamencie hymnu UE, „Ody do Radości”, deklarację „Przyszłość Polski. Wielki Wybór”. Wśród dziesięciu punktów programowych znalazły się następujące: Polska wśród liderów Unii Europejskiej; Fundusze europejskie dla obywateli i samorządów; Unia lepszej żywności i równych szans dla rolnictwa; Unia zdrowego i dłuższego życia; Unia na rzecz wyrównywania poziomów życia Europejczyków; Unia Europejska wartości; Unia Europejska dla młodych; Unia wspólnego bezpieczeństwa; Unia czystego powietrza i taniej energii oraz Unia spójna transportowo i komunikacyjnie.

Powstała kilka miesięcy temu partia Wiosna przedstawiła pakiet swoich propozycji, w których znalazło się m.in. prawo do przerywania ciąży do 12 tygodnia, nieograniczony dostęp do antykoncepcji, w tym pigułki wczesnoporonnej „dzień po”. Wiosna wspiera postulaty politycznego ruchu homoseksualnego m.in. legalizację związków jednopłciowych. Lider partii Biedroń włączył się w rozpętaną w Polsce przez środowiska skrajnie lewicowe, Platformę Obywatelską i Nowoczesną kampanię antyklerykalną, postulując m.in. zniesienie przepisów prawnych, chroniących uczucia religijne ludzi wierzących.

Za sprawą mediów liberalnych, m.in. publikacji  w Internecie filmu jednego z dziennikarzy niepublicznej, komercyjnej stacji telewizyjnej,  kwestia walki z pedofilią w Kościele stała się jednym z najważniejszych elementów kampanii do Parlamentu Europejskiego. Lider Wiosny chce powołania specjalnej komisji sejmowej do spraw pedofilii w Kościele. Nie wydaje się jednak możliwe, aby kampania skierowana przeciwko Kościołowi, w tym m.in. profanacja wizerunku Matki Boskiej Częstochowskiej, rozpowszechniana w wielu miejscach przez środowiska skrajnie lewicowe i antychrześcijańskie, miały wpływ na wyniki wyborcze. W ostatniej fazie kampanii Wiosny ma pojawić się ponownie wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans.

Czwarte miejsce w sondażach zajmuje ruch Kukiz`15, który zawarł sojusz ze współrządzącym we Włoszech Ruchem Pięciu Gwiazd. Paweł Kukiz dokonał prezentacji swojego programu w Rzymie w obecności lidera Ruchu Pięciu Gwiazd Luigi Di Maio. Kukiz`15 deklaruje reformę Unii Europejskiej. Postulaty tego ugrupowania to m.in. walka z korupcją, demokracja bezpośrednia, e-demokracja, odrzucenie sztucznych podziałów prawica- lewica, reforma instytucji unijnych – wzmocnienie pozycji Parlamentu Europejskiego, ochrona środowiska.

Szanse na przekroczenie 5 procentowego progu wyborczego  ma Konfederacja, zrzeszająca ugrupowania od akceptujących obecność Polski w UE  i dążących do jej reformy aż do zwolenników wystąpienia z UE. Najważniejszą rolę w Konfederacji odgrywają dwie partie -  KORWIN, której liderem jest Janusz Korwin Mikke i Ruch Narodowy. Janusz Korwin Mikke od 2014 roku pełnił mandat posła do Parlamentu Europejskiego. Pozostawał posłem niezrzeszonym. Na początku 2018 roku zrzekł się mandatu europosła. Stwierdził, że w Brukseli marnował potworną ilość czasu „a poza tym sądzę, że UE powinna zostać zniszczona” – oświadczył.

Z kolei Ruch Narodowy utrzymuje bliskie kontakty  m.in. z węgierskim Ruchem na rzecz Lepszych Węgier (Jobbik). Konfederacja podjęła kwestię roszczeń żydowskich wobec Polski. W Warszawie zorganizowała 20-tysięczną manifestację pod hasłem „Nie dla roszczeń”, nie dla Just Act 447, tj. przeciw ustawie przyjętej przez Kongres i Izbę Reprezentantów Stanów Zjednoczonych oraz podpisaną przez prezydenta Donalda Trumpa. W ocenie liderów Konfederacji międzynarodowe środowiska żydowskie i rząd Izraela chcą wymusić na Polsce wypłatę olbrzymich pieniędzy za mienie pożydowskie   utracone w wyniku Holocaustu podczas okupacji niemieckiej na ziemiach polskich. Zarówno rząd Prawa i Sprawiedliwości, jak i liderzy tego ugrupowania deklarują, że żądania społeczności żydowskiej nie mają podstaw prawnych ani moralnych.

Tradycyjnie frekwencja w Polsce w wyborach do Parlamentu Europejskiego należała do jednych z najniższych w Europie. W pierwszych wyborach do PE w 2004 roku wyniosła zaledwie 20,9 procent. W ostatnich wyborach w 2014 roku wyniosła 23,83 procent. Niższą frekwencję zanotowano jedynie w Czechach – 18,20 procent - i Słowacji – 13,05 procent. W dużym stopniu od mobilizacji własnego elektoratu przez partie polityczne zależeć będzie wynik wyborów do Parlamentu Europejskiego.

 

                                                                                  dr  Krzysztof Kawęcki

 

Autor jest historykiem i politologiem