Bogatko: Porażkę kandydatury Timmermansa media niemieckie traktują jako przejaw słabości Angeli Merkel



O zaskoczeniu niemieckich mediów, nowej kandydatce na przewodniczącą KE i ideowych korzeniach Fransa Timmermansa mówi Jan Bogatko, korespondent Radia WNET w Niemczech.

Jan Bogatko komentuje zaskoczenie mediów niemieckich odnośnie do kandydatury Ursuli von der Leyen do objęcia szefostwa Komisji Europejskiej. Panowało w nich przekonanie, że skoro ustalono, że zostanie nim Frans Timmermans, to tak się stanie. Porażka kandydatury Timmermansa została odebrana jako osobista porażka kanclerz Angeli Merkel.

Frans Timmermans jest socjalistą. Pochodzi z partii bardzo ciekawej zresztą, która w latach 20., a konkretnie w czasie bitwy warszawskiej 1920 r. […] była oczywiście po stronie Stalina i zwycięskiego marszu demokracji na Europę i w zasadzie ten marsz o demokrację europejską, kontynuował przecież Timmermans.

Jak podkreśla, von der Leyen jest kandydatką, ale jeszcze nie przewodniczącą. Socjaliści mogą bowiem chcieć zablokować jej kandydaturę. O przewodniczącej KE in spe Bogatko mówi, że jest córką byłego premiera Dolnej Saksonii Ernsta Albrechta I żoną Heika von der Leyena z rodziny producentów jedwabiu, która w XVIII w. została uszlachcona. Nie jest to jednak arystokracja, jak mówi się czasem w mediach. Korespondent  mediów WNET zauważa, że minister obrony Niemiec nie krytykował zbytnio poczynań polskiego rządu, choć w jednym programów stwierdziła, że w Polsce jest „demokratycznych ruch oporu” przeciwko rządowi.

 

Całość rozmowy - Radio WNET