Back to top
Publikacja: 10.11.2020
II Forum Polska-Węgry: kultura to dobra inwestycja
Kultura

– Związki z Węgrami są bardzo ciekawe i intensywne. Przypomnę tylko bardzo bliskie związki dynastii założycielskich Piastów i Arpadów. Jeśli szukać wydarzeń, to najbardziej znaczące wydarzenia to te, które nas połączyły – udział Polaków w powstaniu węgierskim podczas Wiosny Ludów z Józefem Bemem na czele, czy wydarzenia z XX wieku – mówił 9 listopada wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin podczas II Forum Polska-Węgry. Trzeci panel zatytułowano „Kultura i historia. Drogi do wspólnoty”. Jego uczestnicy rozmawiali o znaczeniu kultury dla zacieśniania relacji polsko-węgierskich. 



Zoltán Lőrinczi, sekretarz stanu ds. zagranicznych i zagłębia karpackiego podkreślił, że nasze tradycje historyczne wymagają od nas utrzymania bliskich relacji, a jeśli to możliwe, to podniesienia ich na jeszcze wyższy poziom. – Przyjaźń polsko-węgierska to nie tylko tło historyczne, ale to też aspekt naszych dzisiejszych czasów, które określają naszą teraźniejszość i przyszłość. Polska i Węgry są członkami Grupy Wyszehradzkiej, gdzie mamy wątki nie tylko historyczne, ale i wspólnotę myśli oraz etyczno-moralną, a także podążamy w jednym kierunku z narodami europejskimi (...) Dobrze pamiętamy, że były takie okresy, że albo Polska nie istniała, ponieważ złe mocarstwa ją zlikwidowały, albo był okres, gdy Węgry były rozszarpywane. Mimo tego nasze narody rozwijały się w okresach, gdzie nie miały swojego kraju. To jest podobieństwo historyczne, które powoduje dążenie w tym samym kierunku – wyliczał.



Z kolei Jarosław Sellin zauważył, że oddolna współpraca instytucjonalna między miastami partnerskimi, ale i instytucjami kultury, które wymieniają dorobek jest bardzo silna. – Korzystam z bibliotek publicznych i w każdej jest oddzielna półka z literaturą węgierską. I to nie wciśnięta w kąt (…) Na Węgrzech w przyszłym roku będą wielkie targi książki i festiwal literacki. Polska będzie tam gościem honorowym i będzie prezentować swój dorobek – dodawał.

Tibor Navracsics, dyrektor Instytutu Strategii Europejskiej z Narodowego Uniwersytetu Służby Publicznej podkreślił za to, że pierwszym celem powinna być młodzież, ponieważ starsze pokolenia nauczyły się, jak wygląda przyjaźń polsko-węgierska. – Zarówno na Węgrzech, jak i w Polsce znajomość tej przyjaźni jest znacznie mniejsza. Przypisałbym tu większą rolę takim ludziom jak Olga Groszek, która otworzyła swój kanał na YouTubie. Jak można byłoby obudzić w młodzieży tę ciekawość? Podczas tysiąclecia historii znaleźliśmy w sobie przyjaźń. Teraz trzeba wymyślić takie pomysły i popularyzować oba języki. Trzeba odbudować polsko-węgierską przyjaźń – mówił.



W odpowiedzi Sellin zdradził, że polski rząd przygotowuje się do tego, by wprowadzić mechanizmy ulg podatkowych dla biznesmenów, którzy chcą inwestować w naukę i kulturę. – Można oczywiście pomyśleć o ulgach dla tych, którzy będą chcieli inwestować w działania ponadgraniczne. O biznesie myślało się raczej w kategoriach wschód-zachód, a teraz raczej północ-południe i to dla nas szansa. Infrastruktura ma nas do siebie zbliżyć. To też szansa dla kultury, bo im więcej pieniędzy, tym jej więcej w ramach mecenatu – tłumaczył.

– Uważam, że kultura to nie tylko działalność non-profit, ale także bardzo dobra inwestycja w dłuższym dystansie. To gałąź gospodarki, która zapewnia prymat Europy. Polacy słyną ze swojej kreatywności. Mamy podstawy do owocnej współpracy – zgodził się Navracsics.

Lőrinczi dodał za to, że kultura jest czymś żywym, więc trzeba jej dać szansę i stworzyć przestrzeń. – Obecna sytuacja pandemiczna nieco to zatrzymała. Nie daliśmy rady zorganizować dni kultury polskiej. Złożyłbym propozycję, abyśmy poszukiwali możliwości ku temu, byśmy kulturę i stosunki mogli przełożyć na inne nośniki i możliwości techniczne. Mam nadzieję, że państwo węgierskie i polskie będą w najbliższym czasie na tyle silne, by móc wdrożyć to wsparcie finansowe na planowane działalności – zakończył.

(kja)