Między komentarzem a ekskomuniką. Hejting i trolling w świetle Kodeksu Prawa Kanonicznego

opublikowano 12.2.2019  


 

 

 

 


 

Komentarze w mediach społecznościowych stały się dziś powszechną formą wypowiedzi. Mogą one jednak przybierać różne formy – od przyjacielskiej rozmowy aż po mowę nienawiści. Katolik w akcie skruchy przyznaje się, że zgrzeszył myślą, mową uczynkiem i zaniedbaniem. Wypowiedzi nienawistne mogą jednak być oceniane nie tylko w kategorii grzechu, ale również wykroczenia przeciw przepisom Prawa Kanonicznego.

 

 

Jeśli wpisy w mediach społecznościowych noszą znamiona herezji, apostazji lub schizmy, kanon 1364 przewiduje za nie ekskomunikę latae sententiae. Oznacza to wykluczenie ze wspólnoty Kościoła już za samo popełnienie wykroczenia, bez orzeczenia Sądu Biskupiego. Niniejszy artykuł ma na celu ukazanie teoretycznych możliwości nałożenia kary za komentarze internetowe, a także – przedstawienie obecnej praktyki Kościoła dotyczącej tego zagadnienia.

 

Czym jest Prawo Kanoniczne? 

 

Kodeks Prawa Kanonicznego określa warunki, jakie należy spełnić, by podlegać prawu Kościoła. Pierwszy z nich to chrzest w Kościele rzymskokatolickim lub wstąpienie do wspólnoty ochrzczonego z innego obrządku. Oznacza to, że wyznawcy innych religii  nie są związani omawianymi tu przepisami. Kolejne zawężenie adresatów prawa kanonicznego dotyczy poczytalności – do czasu, gdy udowodni się stan przeciwny, uważa się osobę za zdolną do odpowiedzialności za swoje czyny. Granicę obowiązywania przepisów stanowi ukończenie 7. roku życia.Prawo kanoniczne oparte jest na fundamencie Ewangelii[1] w związku z tym posiada cele odmienne od prawa cywilnego[2]. Liczy się tu nie tyle analiza faktu popełnienia wykroczenia czy przestępstwa, co przede wszystkim wymiar duszpasterski[3]. Priorytetem nie jest zatem wymierzenie kary, lecz powrót wiernych na drogę naśladownictwa Boga i przeżywania wspólnoty Mistycznego Ciała Chrystusa. Perspektywa zbawienia powoduje, że człowiek ma zawsze pierwszeństwo nad przepisami.

Kary w Kościele dzielą się na cenzury, które mają wymiar poprawczy, służą powstrzymaniu zachowania i rozpoczęciu pokuty, oraz ekspiacje, skutkujące nakazem lub zakazem przebywania w określonym miejscu, pozbawieniem władzy, urzędu, tytułu czy odznaczenia, włącznie z wydaleniem ze stanu duchownego. Najpoważniejszą karą w Kościele jest ekskomunika. Posiada ona dwie formy – pierwsza to wspomniane latae sententiae, czyli kara obowiązująca za samo popełnienie jakiegoś czynu, druga zaś to kara nałożona przez kompetentną władzę Kościelną.

Przedmiotem naszych rozważań jest kanon 1364, który należy do pierwszej kategorii. Wskazuje on apostazję, herezję i schizmę jako powody natychmiastowego nałożenia kary. Prawo Kanoniczne wyjaśnia przy tym pojęcie apostazji jako porzucenie wiary chrześcijańskiej zarówno na płaszczyźnie wewnętrznej, jak i zewnętrznej. Zgodnie z wymaganiami sformułowanymi przez Episkopat Polski akt ten musi zostać złożony osobiście w formie pisemnej przed proboszczem w danym miejscu zamieszkania – wyraźnie widać więc, że sama deklaracja porzucenia wiary na portalu społecznościowym nie wystarcza.

 Herezja określana jest jako uporczywe zaprzeczanie prawdzie, którą należy wyznawać wiarą boską i katolicką, albo uporczywe powątpiewanie o niej nawet po przyjęciu chrztu. Musi to być działanie świadome i dobrowolne, a jednocześnie zrozumiane i zauważone przez odbiorców. Wyjątek stanowi możliwość przedstawiania śmiałych tez, nawet na pograniczu wiary, w debacie teologicznej[4].Wreszcie schizma zdefiniowana jest jako odmowa uznania zwierzchnictwa Biskupa Rzymskiego lub utrzymywania wspólnoty z członkami Kościoła uznającymi to zwierzchnictwo. Istotą tego aktu jest faktyczne odłączenie się od wspólnoty, nie natomiast zwykłe nieposłuszeństwo wobec przełożonego[5].

 

Hejting i trolling w kontekście religijnym

 

Trolling to komentarz służący dezorganizacji dyskusji. Jego istotą jest uporczywe utrudnianie funkcjonowania danego gremium za pomocą prowokacyjnych wpisów, bardzo często pozbawionych związku z omawianymi treściami[6]. Analiza komentarzy wskazuje, że trolling treści religijnych nie spełnia kryteriów przestępstwa określonego kanonem 1364 Kodeksu Prawa Kanonicznego. 

Językoznawczyni Alina Naruszewicz-Duchlińskia hejtingiem nazywa próbę deprecjacji osoby bądź tematu poprzez bezlitosną, najczęściej nieuzasadnioną merytorycznie, ale maksymalnie emocjonalną krytykę[7]. Analizując komentarze internetowe podzieliłem tę formę wypowiedzi na trzy grupy: hejting dogmatyczny, liturgiczny i schizmatyczny.

            Mocny trend związany z wymienionymi rodzajami hejtingu wynika ze wzrostu popularności sedewakantyzmu. Przedstawiciele tego nurtu uważają, że ostatnim prawomocnie wybranym papieżem był Pius XII, w związku z czym każdy następny Ojciec Święty jest antypapieżem, a liturgia posoborowa została wprowadzona w sposób nieprawny[8]. Oficjalnie grupa osób uważających się za sedewakantystów nie jest w Polsce liczna, ale ich poglądy dotyczące Soboru Watykańskiego II, w tym liturgii posoborowych, są chętnie powielane w mediach społecznościowych. Internauci, zwłaszcza duchowni, dobrze orientujący się w prawowitym nauczaniu Kościoła rzymskokatolickiego, powinni reagować na podobne błędne informacje poprzez zamieszczanie własnych komentarzy w miejscu ich rozpowszechniania. Ponieważ administrator – w tym przypadku sedewakantystów – zapewne usunie taki post, koniecznie powinien się on znaleźć na własnym profilu danego internauty z linkiem do tekstu, którego dotyczy.

            Tematy internetowych hejtów często się powtarzają. W przypadku części dogmatycznej dotyczą one zwykle asystencji Ducha Świętego podczas Soboru Watykańskiego II, wyboru Ojca Świętego Franciszka czy uchwalania Konstytucji o Liturgii Świętej. Kolejną chętnie podejmowaną kwestią jest Miłosierdzie Boże czy Ekumenizm jako zjawisko sprzeczne z nauką Kościoła.

W przypadku hejtingu liturgicznego zwolennicy rytu tradycyjnego bez mrugnięcia okiem określają świętokradcami szafarzy nadzwyczajnych Komunii Świętej. Z dużą dozą niechęci – okraszonej rzecz jasna odpowiednimi epitetami – traktowane są również osoby przyjmujące Pokarm Eucharystyczny w postawie stojącej lub na rękę. Sama Liturgia Eucharystyczna również nie zostaje oszczędzona w nieprzychylnych komentarzach – najłagodniejszym określeniem liturgii posoborowej jest nazwanie jej protestancką, najbardziej dosadne opisuje ją jako dzieło szatana.

Hejting schizmatyczny jest skoncentrowany na papieżu Franciszku, episkopacie i poszczególnych biskupach diecezjalnych. W polskojęzycznym internecie często zestawiane są ze sobą osoby Benedykta XVI i Franciszka – pierwszy jest wówczas nazywany ostatnim prawdziwym papieżem, a drugiego określa się uzurpatorem Stolicy Apostolskiej. Wzmocnienie poglądu, że obecny Ojciec Święty jest antypapieżem, następuje poprzez uporczywe pozbawianie go imienia, jakie przyjął, obejmując urząd biskupa Rzymu, na rzecz sformułowania „Bergoglio” czy wręcz „antypapież Bergoglio[9]”. Inną formą hejtu są w tym przypadku oskarżenia Franciszka o związki z „lewackim lobby”. Również Episkopat Polski w podobny sposób określa się mianem loży masońskiej i zbiorem biskupów lewackich.

Wspomniane zjawiska nie są na szczęście powszechnym problemem. Największa liczba tego typu wpisów jest publikowana na fanpage'ach sympatyzujących z sedewakantystami, narodowościowo-nacjonalistycznych i skrajnie tradycjonalistycznych. Skrajne opinie pojawiają się również przy okazji emocjonalnych dyskusji wokół wydarzeń religijnych i wypowiedzi księży. W ostatnim czasie media obiegła informacja, że jeden z polskich eurodeputowanych opublikował wpis o charakterze hejtingu schizmatycznego, nazywając papieża Franciszka wcieleniem Lucyfera[10].Do zjawisk pozytywnych można z kolei zaliczyć fakt, że wpisy dokonywane na oficjalnym koncie papieskim na Twitterze @pontifex_pl nie są celem agresji słownej na tle dogmatycznym, liturgicznym ani schizmatycznym[11].

 

Grzech a przestępstwo komentarzach internetowych

 

            Hejting niewątpliwie podlega wykroczeniom moralnym związanym z poszanowaniem godności drugiego człowieka. Pomimo tego nie każdy grzech schizmy, apostazji czy herezji jest równoznaczny z karą ekskomuniki. Prawo kanoniczne wskazuje na szereg okoliczności łagodzących lub wykluczających traktowanie danej wypowiedzi w kategoriach przestępstwa, zawartych w kanonach 1323 i 1324. Ich treść sprawia, że  niemożliwe jest nałożenie na  komentarz internetowy kary działającej na mocy samego prawa. Istotna pozostaje tu jednak kwestia grzechu jako takiego. Komentarz internetowy jest zawsze rezultatem działania świadomego i dobrowolnego. Hejting i trolling w kwestiach religijnych może spowodować zgorszenie lub zachwianie wiary u osoby czytającej wpis, a ponadto stanowi ranę zadaną samemu Mistycznemu Ciału Chrystusa. Należy zatem być świadomym popełniania grzechu, wyznać go w sakramencie pokuty, a wyrządzoną szkodę zadośćuczynić względem Kościoła. Na gruncie prawa Kościół może się z kolei bronić przed hejtingiem za pomocą kanonu 1369 prawa kościelnego.

 

Kanonu 1369

 

Choć aktualnie obowiązujący Kodeks Prawa Kanonicznego powstawał, gdy o hejtingu i trollingu nikt jeszcze nie słyszał, jego twórcy uwzględnili doświadczenia związane z innymi mediami. Skutkiem tego znalazł się w nim zapis kanonu 1369 o treści: Kto w publicznym widowisku, w kazaniu, w rozpowszechnionym piśmie albo w inny sposób przy pomocy środków społecznego przekazu, wypowiada bluźnierstwo, poważnie narusza dobre obyczaje albo znieważa religię lub Kościół bądź wywołuje nienawiść lub pogardę, powinien być ukarany sprawiedliwą karą.

            Największym zagrożeniem dla katolików korzystających z mediów społecznościowych jest niska świadomość tego, czym one faktycznie są. Konta na rozmaitych platformach traktowane są najczęściej jako miejsce spotkań towarzyskich, dyskusji ze znajomymi, wymiany informacji, uzewnętrzniania swoich sympatii lub antypatii – ale nie jako pełnoprawne medium. Z portali społecznościowych korzysta w Polsce około 15 milionów osób.Brakuje zwłaszcza poczucia, że wypowiedzi formułowane w sieci są publiczne, co wydaje się szczególnie ważne w przypadku osób duchownych. Papież Benedykt XVI podkreśla, że portale społecznościowe wymagają od chrześcijanina autentyczności, nie może on mieć dwóch twarzy – realnej i wirtualnej[12]. Zamieszczając wpis, komentując czy udostępniając jakieś treści, wypowiadamy się w sposób dostępny dla ogółu odbiorców i pod tym względem komentarz internetowy nie różni się od komentarza zamieszczonego w gazecie czy stacji telewizyjnej.

            W związku z powyższym należy mieć na uwadze, że komentarze internetowe podlegają przedmiotowi przepisu 1369 Kodeksu Prawa Kanonicznego.

 

Kary za wypowiedzi medialne w praktyce

            Najczęściej stosowaną karą w Kościele jest suspensa, dotycząca jedynie osób duchownych. Cztery najbardziej znane w Polsce przypadki dotyczą księży: Wojciecha Lemańskiego, Krzysztofa Haramsy, Piotra Natanka i Jacka Międlara.

 Analizując komunikaty Kurii Warszawsko-Praskiej w sprawie wystąpień medialnych ks. Lemańskiego, można podejrzewać u niego naruszenie prawa wyczerpujące znamiona przestępstwa z kanonu 1369, choć biskupi posługują się w tym przypadku kanonem 831. Z komunikatu o nałożeniu kary wynika, że miała miejsce publiczna wypowiedź, którą można podporządkować pod zaproponowane wcześniej zjawiska hejtingu schizmatycznego i dogmatycznego. Kulminacją tego pierwszego zjawiska było stwierdzenie zacytowane w komunikacie z dnia 3 sierpnia 2014 roku: biskupi muszą wymrzeć[13]. O przekroczeniu uprawnień teologów do wolności poszukiwań, zagwarantowanych w kanonie 218, świadczy z kolei upomnienie związane z kanonem 753. Drugim przypadkiem suspensy w polskim Kościele jest osoba ks. Krzysztofa Charamsy. Zgodnie z komunikatami Kurii Pelplińskiej[14] problem stanowiły tu przede wszystkim kwestie moralne. Pierwsze oświadczenie, wzywające księdza do powrotu na drogę Chrystusowego kapłaństwa, wskazuje wprawdzie na wypowiedzi podważające nauczanie Pisma Świętego i Magisterium Kościoła Katolickiego, jednak to nie na nich skupia się biskup. Doniesienia medialne dotyczące opinii o charakterze hejtingu dogmatycznego mogą stanowić przedmiot dalszych badań w tej sprawie, jednak przyjęta w niniejszym artykule metodologia oparta na oficjalnych dokumentach Kościelnych każe odłożyć te rozważania na inną okazję.

 Trzeci i jednocześnie najpopularniejszy medialnie przykład suspensy to kara nałożona na ks. Piotra Natanka. Kuria Metropolitalna w Krakowie opublikowała 11 dokumentów dotyczących niezgodności treści głoszonych przez duchownego z oficjalnym nauczaniem Kościoła[15]. Pierwsze kroki w tej sprawie wzywały księdza do zaprzestania głoszenia – również w formie publikacji internetowych noszących cechy trollingu religijnego – własnej interpretacji Pisma Świętego i objawień nieuznawanych przez Urząd Nauczycielski Kościoła. Komentarze ks. Natanka stanowiły jednak zaledwie wstęp do dalszych aktywności. Pomimo pierwotnych deklaracji posłuszeństwa jego opinie nie tylko nadal nie mieściły się w granicach poprawnej nauki, ale zostały uzupełnione o zarzuty niewiary i współpracy z wrogami Kościoła wobec władz duchownych w Polsce. Ten etap stanowił przejście od trollingu do hejtingu schizmatycznego. Praktyczny wymiar takiego działania Kuria diecezjalna ukazała jako próbę tworzenia własnych struktur wyjętych z jedności Kościoła, wobec czego postanowiła zastosować karę mniejszej wagi i ukarać ks. Natanka suspensą. Na powagę sytuacji wskazuje podjęcie tego tematu przez Konferencję Episkopatu Polski. Wskazano wówczas, że sprawowane przez duchownego Msze Święte są niegodne i świętokradzkie, a udzielane rozgrzeszenia – nieważne. Działalność ks. Natanka i jego współpracowników została wręcz określona rozłamem w Kościele.  Pomimo nałożonych kar kapłan nadal publikuje – tak w formie tradycyjnej, jak i internetowej – treści niezgodne z nauczaniem Kościoła.

Ostatnim z przywołanych przykładów jest działalność ks. Jacka Międlara. Analiza dokumentów Kościoła dotyczących tego duchownego musi ograniczyć się do oświadczeń ks. Kryspina Banko, Wizytatora Polskiej Prowincji Zgromadzenia Księży Misjonarzy, przesłanych do Katolickiej Agencji Informacyjnej[16]. Czytamy w nich, że ojciec Jacek otrzymał całkowity zakaz wystąpień publicznych, a zgromadzenie odcina się stanowczo od głoszonych przez niego poglądów i w żaden sposób nie popiera skrajnych ruchów nacjonalistycznych. W kolejnym oświadczeniu, z dnia 17  sierpnia 2016 roku, czytamy, że ks. Międlar otrzymał ponowne napomnienie wraz z informacją, że mogą zostać na niego nałożone sankcje kanoniczne[17]. Zakonnik opuścił jednak zgromadzenie w ostatnim tygodniu września 2016 roku, zanim obarczono go stosowną karą. Oświadczenia dotyczące tej sprawy mówią wyraźnie o mowie nienawiści rozpowszechnianej przez duchownego tak w kazaniach, jak i w środkach masowego przekazu, z naciskiem na media internetowe. Przypadek ks. Międlara wyraźnie wskazuje na możliwość popełnienia przestępstwa za pomocą portali społecznościowych.

 

Wnioski

 

            Analiza wpisów w mediach społecznościowych dowodzi istnienia zjawiska hejtingu i trollingu o charakterze religijnym, a część publikacji tego typu stanowi formalny przedmiot kanonu 1364. Cechy takich wpisów pozwalają wyróżnić hejting dogmatyczny, liturgiczny i schizmatyczny, przy czym znaczna ich część jest związana z poglądami sedewakantystycznymi oraz nadinterpretacją nauczania Kościoła. Choć internetowe komentarze często ocierają się o herezję, działania schizmatyczne lub dają pozór apostazji, nałożenie na nie kary w trybie latae sententiae jest w praktyce niemożliwe. Ewangeliczny charakter Kodeksu Prawa Kanonicznego wskazuje, że kara ekskomuniki, szczególnie na mocy samego prawa, powinna być stosowana w sposób bardzo rozsądny.

            Drugi z badanych kanonów, 1369 KPK, jest stosowany już bardziej powszechnie. Skutkiem jego naruszenia jest zakaz wypowiedzi medialnych, a w kolejnych krokach – kara suspensy. Konferencja Episkopatu Polski sformułowała wytyczne wobec zachowań duchownych i osób zakonnych w przestrzeni medialnej na łamach dokumentu Normy Konferencji Episkopatu Polski dotyczące występowania duchownych i osób zakonnych oraz przekazywaniu nauki chrześcijańskiej w audycjach radiowych i telewizyjnych[18]. Na szczególną uwagę w kontekście powyższych rozważań zasługuje punkt 8. norm: Duchowni i członkowie instytutów zakonnych wypowiadający się w mediach winni cechować się wiernością nauce Ewangelii, rzetelną wiedzą, roztropnością i odpowiedzialnością za wypowiedziane słowo, troską o umiłowanie prawdy i owocny przekaz ewangelicznego orędzia. Zasady te obowiązują również osoby świeckie, szczególnie jeśli ich wypowiedzi mogą być w różny sposób łączone z autorytetem Kościoła.

Pomimo jasnych przestróg dotyczących niebezpieczeństwa „uwikłania w Sieć”[19] wciąż zdarzają się duchowni bliżsi swoim zachowaniem celebrytom i politykom niż duszpasterzom. Należy jednak podkreślić, że Kościół w Polsce reaguje w sposób właściwy na nadużycia medialne, również te obecne w sferze internetowej. O sposobie właściwego głoszenia Dobrej Nowiny na portalach społecznościowych przypomina po raz kolejny papież Franciszek w 51. Orędziu na Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu.

 

Biogram:

dr Piotr Wajs – studia magisterskie na Wydziale Teologicznym U.O. (2000), studia podyplomowe z informatyki (2002), zarządzania oświatą (2005), przedsiębiorczości (2008) na U.O., Licencjat Rzymski (2013), Stopień doktora uzyskany za obronę pracy: Media społecznościowe jako przestrzeń głoszenia Słowa Bożego; obecnie nauczyciel religii i informatyki w Publicznym Liceum Ogólnokształcącym nr 1 w Opolu. Autor publikacji z zakresu mediów społecznościowych w Kościele.

 

[1]H. M. Jagodziński, Człowiek wobec Ewangelii i prawa kanonicznego, „Kieleckie Studia Teologiczne” 2014 nr 13, s. 41, s. 39-48

[2]K. Nykiel, Wyłączenie wiernych ze wspólnoty z kościołem. Aspekty prawne i teologiczne, „Roczniki Nauk Prawnych” 2014 t. 24, s. 137-157.

[3]Tamże, s. 137.

[4]K. Nykiel, art.cyt., s. 143.

[5]Tamże, s.145.

[6]K. Gajewski, No comment. Z poetyki komentarza elektronicznego, „Zagadnienia Rodzajów Literackich” 2013 z. 2, s. 123.

[7]A. Naruszewicz-Duchlińska, Intencjonalne językowe zakłócenia komunikacji internetowej (troling, flaming, hejting) „Prace językoznawcze” 2014 z. 4, s. 90.

[8]P. Pawelec, Sedewakantyzm: wybrane zagadnienia, „Resovia Sacra. Studia Teologiczno-Filozoficzne Diecezji Rzeszowskiej” 2009 nr 16, 321-335.

[9]Młot na posoborowe, Antypapież znowu nadaje !!, Post na profilu @przedsoborowy z 22.03.2017, https://www.facebook.com/przedsoborowy/posts/1246141055441139 [dostęp: 18.05.2017].

[10]Prawo do dobrego imienia, „Gość Niedzielny” 07.01.2017 r., http://gosc.pl/doc/3641070.Prawo-do-dobrego-imienia [dostęp: 30.12.2016].

[11]P. Wajs, Zjawisko hejtingu i trolingu na @ponfitex_pl., Analiza tweetów na przykładzie profilu papieża Franciszka, „Kultura – Media – Teologia” 2016 nr 25, s. 59-70.

[12]Benedykt XVI, Orędzie  na 45. Dzień Środków Społecznego Przekazu, Prawda, przepowiadanie i autentyczność życia w erze cyfrowej, „L'Osservatore Romano” 2011 nr 3, s. 8.

[13]Komunikat Rzecznika Prasowego Diecezji Warszawsko-Praskiej, 3 sierpnia 2014 r., http://diecezja.waw.pl/3600 [dostęp: 29.01.2017].

[14]Oświadczenie w sprawie ks. Krzysztofa Charamsy, 03.10.2015 r., http://www.diecezjapelplin.pl/diecezja /komunikaty/1267-komunikat-rzecznika-diecezji-pelplinskiej; Komunikat w sprawie ks. Krzysztofa Charamsy, 21.10.2015 r., http://www.diecezja-pelplin.pl/diecezja/komunikaty/1270-komunikat-w-spr… [dostęp: 29.01.2017].

[15]Najważniejsze dokumenty Komunikat Kurii Metropolitalnej w Krakowie w sprawie działalności ks. Dr. Hab. Piotra Natanka, 02.03.2010 r., http://www.diecezja.pl/duchowni-i-konsekrowani/listy-i-dekrety/ komunikat-kurii-metropolitalnej-w-krakowie-w-sprawie-dzialalnosci-ks-dr-hab-piotra-natanka/; Komunikat Arcybiskupa Metropolity Krakowskiego w sprawie sankcji kanonicznych podjętych wobec ks. Piotra Natanka, 20.07.2011 r., http://www.diecezja.pl/duchowni-i-konsekrowani/listy-i-dekrety/komunika… [dostęp: 29.01.2017].

[16]Ks. Jacek Międlar z całkowitym zakazem wystąpień publicznych, 19.04.2016 r., https://ekai.pl/ks-jacek-miedlar-z-calkowitym-zakazem-wystapien-publicz…; Przełożony zgromadzenia misjonarzy: Nie podzielamy wypowiedzi ks. Jacka Międlara, https://ekai.pl/przelozony-zgromadzenia-misjonarzy-nie-podzielamy-wypow… [dostęp: 29.01.2017].

[17]Przełożony ks. Międlara o dalszym postępowaniu, Denon 17.08.2016 r., http://www.deon.pl/religia/ kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,27108,przelozony-ks-miedlara-o-dalszym-postepowaniu.html, [dostęp: 29.01.2017]. 

[18]Normy Konferencji Episkopatu Polski dotyczące występowania duchownych i osób zakonnych oraz przekazywaniu nauki chrześcijańskiej w audycjach radiowych i telewizyjnych, „Akta Konferencji Episkopatu Polski” (2005) nr 1, s. 74-76.

[19]M. Przybysz, Kapłan w „Sieci” uwikłany. Dylematy obecności księdza w mediach, w: A Gralczyk, K. Marczyński, M. Przybysz, dz.cyt., s. 105 - 121.

 

 

 

 

 

Tekst ukazał się w kwartalniku Fronda Lux nr 88/89